Świat czeka Inferno

Świat czeka Inferno

PODZIEL SIĘ

Na powrót profesora Roberta Langdona widzowie czekali siedem długich lat. Ale było warto. Tom Hanks powraca w filmie „Inferno”, brawurowej ostatniej części serii ekranizacji powieści Dana Browna.

„Inferno” może stać się najważniejszym filmem sezonu. Oczekiwanie na trzecią odsłonę serii ekranizacji bestsellerowych powieści Dana Browna jest gigantyczne. Nic w tym dziwnego. Po pierwsze, dwie poprzednie części – „Kod da Vinci” oraz „Anioły i demony” – przyciągnęły do kin miliony widzów (tylko w Polsce ponad 2 miliony widzów), zarabiając 1,2 miliarda (!) dolarów. Po drugie, za całość odpowiada ten sam superskład twórczy: laureat Oscara Ron Howard („Piękny umysł”), który wyreżyserował każdą z trzech części, dwukrotny laureat Oscara Tom Hanks w roli prof. Langdona, oraz Dan Brown, autor trzech bestsellerowych powieści, które posłużyły za kanwę filmowej trylogii. I po trzecie, „Inferno” to najbardziej spektakularna, wizjonerska wizja, jaką zaprezentowali nam do tej pory twórcy serii.

Ludzkość czeka zagłada, ma stać się ofiarą planu szaleńca, który chce zlikwidować przeludnienie na Ziemi. Zanim Langdonowi uda się temu zapobiec,musi zrozumieć znaki, symbole, jakie otrzymał. A nie jest to proste, bowiem zastajemy go na początku filmu pogrążonego w amnezji, w jednym z włoskich szpitali. Przywrócić wspomnienia pomaga mu młoda lekarka, dr Sienna Brooks (nominowana do Oscara za „Teorię wszystkiego” Felicity Jones). Nie mają jednak wiele czasu, Langdon musi powstrzymać szalonego naukowca Bertranda Zobrista, człowieka opętanego wizją przeludnienia Ziemi, błędnie odczytującego wizyjny poemat Dantego „Boska komedia”.

– W „Inferno” zegar szybko odmierza czas. Nie liczy się przeszłość, liczy się tylko tu i teraz oraz przyszłość ludzkości – opowiada Ron Howard, reżyser serii. – Chciałem zaskoczyć widzów, dlatego wypełniłem ten film postaciami, których się nie spodziewają. Tu ważne są zwroty akcji i sposób, w jaki zmieniają się bohaterowie.

W filmie zobaczymy dwukrotnego laureata Oscara Toma Hanksa oraz międzynarodowy team aktorski: nominowaną do Nagrody Akademii brytyjską aktorkę Felicity Jones („Teoria wszystkiego”), indyjskiego aktora Irrfana Khana („Życie Pi”, „Jurassic World”, „Slumdog. Milioner z ulicy”) i francuskiego gwiazdora Omara Sy’a („Nietykalni”, „X-Men”).

Bestsellerowe powieści Dana Browna sprzedały się na całym świecie w ponad 200 milionach egzemplarzy, zostały przetłumaczone na 52 języki i na stałe weszły do kanonu literatury popularnej. Podobnie stało się z filmami nakręconymi na ich podstawie. Publiczność pokochała to wyjątkowe połączenie kina akcji, mistycyzmu, tajemnicy, odwołań do klasyki oraz znakomitego aktorstwa. Ci, którzy już widzieli „Inferno”, nie kryją emocji – To najlepszy film serii.

Inferno
reż. Ron Howard

W kinach
od 14 października

BRAK KOMENTARZY