Dziewczyny, do boju!

Dziewczyny, do boju!

PODZIEL SIĘ

Przed nami premiery trzech zupełnie różnych filmów: gorąco oczekiwanego sequelu „Królewny Śnieżki i Łowcy” – „Łowcy i Królowej Lodu”, ekranizacji bestsellerowej powieści katastroficznej „Piąta fala” oraz komedii „Szefowa” z Melissą McCarthy w roli tytułowej. Trzy mocne propozycje, w których to kobiety grają pierwsze skrzypce. I robią to znakomicie.

Kiedy w 2012 roku na ekranach kin zadebiutowała superprodukcja fantasy „Królewna Śnieżka i Łowca”, świat oszalał. I to wcale nie dlatego, że film wniósł do słynnej bajki o Królewnie Śnieżce jakieś nowe treści, raczej ze względu na piorunujące efekty wizualne, jakie zaprezentowali nam twórcy. Prawdopodobnie po raz pierwszy mogliśmy zobaczyć tę historię oczami jej autorów – jako pełną magii, niezwykłych tworów imaginacji przypowieść o tym, że dobro zawsze zwycięża zło. Takich efektów specjalnych nie widzieliśmy dotąd w kinie. Wiele wskazuje na to, że „Łowca i Królowa Lodu” (w kinach od 8 kwietnia) przebije efektownością swego poprzednika. Za film odpowiadają bowiem twórcy „Czarownicy” i „Alicji w Krainie Czarów” – wizualnych majstersztyków na miarę czasów. Poznamy historię dwóch zwaśnionych sióstr – pięknej diabolicznej, mściwej złej królowej Ravenny (laureatka Oscara Charlize Theron) i Frei, dobrej królowej, której serce zlodowaciało na wieść o stracie dziecka (laureatka Złotego Globu Emily Blunt). Na ekranach zobaczymy spektakularną wyniszczającą siostrzaną wojnę potężnych armii dwóch królestw. Ale za wizualnym mistrzostwem „Łowcy i Królowej Lodu” kryje się uniwersalna historia o miłości, stracie, sile zemsty i wybaczeniu. Oprócz Theron i Blunt, w filmie występują także Jessica Chastain i bożyszcze kobiet – Chris Hemsworth.

Chloë Grace Moretz stars in Columbia Pictures' "The 5th Wave."

Piąta fala

Uniwersalny przekaz stoi także za ekranizacją bestsellerowej powieści science fiction „Piąta fala” (w kinach od 15 kwietnia) Ricka Yanceya. Widowiskowa produkcja zabiera nas do wymarłego, pogrążonego w rozpadzie świata. Cztery fale najazdu obcych odebrały ludzkości wszystko, najpierw elektryczność, pogrążając świat w chaosie, potem zrzuciły plagę śmiertelnych chorób, powodzie, trzęsienia ziemi i inne klęski żywiołowe. Z 7 miliardów ludzi na świecie została ledwie garstka. Kiedy nie zostało nam już nic do stracenia, najważniejsze okazują się rzeczy najprostsze. Cassie (Chloë Grace Moretz), której rodzina zginęła, jest zdesperowana, by pośród zgliszcz świata odnaleźć małego braciszka. W świecie, w którym nie może ufać nikomu, wie, że nie zatrzyma jej nic. I choć „Piąta fala” to kino znakomite kino science fiction, tak naprawdę to piękna opowieść o walce o przetrwanie i miłość. Owszem, efekty specjalne są w tym filmie porażające, ale na pierwszy plan wysuwają się emocje głównych bohaterów. – Cassie to wielka heroina, choć nigdy nie nazwałaby siebie w ten sposób. Powiedziałaby raczej, że jest zwykłą dziewczyną, której brat zaginął, a ona zrobi wszystko, by go odzyskać – opowiada wcielająca się w postać Cassie Sullivan aktorka Chloë Grace Moretz.

Filmowcy nie uciekli się do wyimaginowanych środków charakterystycznych dla kina science fiction, pokazali raczej to, co realnie może zniszczyć Ziemię i ludzkość. – Lubię tworzyć kino sci-fi, ponieważ pozwala eksplorować wyobraźnię. Możesz stworzyć wielkie kino science fiction o najeździe kosmitów, by pokazać prawdziwe emocje ludzi w najbardziej ekstremalnych warunkach – opowiada J Blakeson, reżyser.

00000000d2bbbbbaaaaaaaa

Szefowa. Z piekła rodem

Witajcie w świecie bogactwa, przepychu, wielkich gwiazd i biznesu. Melissa McCarthy nie musi nikomu niczego udowadniać, cieszy się sławą najlepszej aktorki komediowej ostatnich lat. W komedii „Szefowa” (w kinach od 22 kwietnia) wciela się w Michelle Darnell, najbogatszą kobietę świata, bizneswoman o statusie supergwiazdy, która po bolesnym upadku ze szczytu – bankructwie i odsiadce w więzieniu – niezrażona niczym postanawia odbudować swoje imperium. Tyle że po wyjściu z więzienia nie czeka na nią nikt. Nie ma swoich milionów, tajnych kont na Kajmanach, posiadłości i dawnej popularności. I, co najważniejsze, nie ma przyjaciół. Ludzie nie zapomnieli jej podłości, nieczułości, kaprysów i fanaberii. Jest sama. Jedyną osobą, która wyciąga do niej rękę, jest była asystentka, Claire. To właśnie dzięki niej i jej córce, Rachel, Panna Darnell powróci na pierwsze strony gazet. Ale „Szefowa” to nie tylko komedia z dobrym zakończeniem. Pokazuje nam „siłę sióstr” czy – jak kto woli – „girl power” w zmaskulinizowanym świcie biznesu i jest wiarygodnym portretem osobowościowym kobiety, która musi wybrać – albo rodzina, przyjaźń i płynące z tego korzyści, albo brak skrupułów, twarda walka o mocną pozycję i pusty – choć gigantyczny i luksusowy – dom. Chyba że jakimś cudem uda się to jakoś połączyć.

W roli „Szefowej” zobaczymy Melissę McCarthy, królową komedii („Agentka”, Gorący towar”, „Druhny”), którą niebawem zobaczymy w nowej wersji „Ghostbusters. Pogromców duchów”.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

BRAK KOMENTARZY